Jak tuman, który świat okrywa.Jest puchem, jest ciężka, jest zła.
Po nocach ze snu mnie wyrywa.
Czasami błyśnie jaskrawo,
Rozświetli zakamarki mej duszy,
Czasem ukaże się krwawo
I wszystko co dobre w miał kruszy.
Nie płaczę, bo łez mi brakuje,
Nie krzyczę, bo głos mi zamiera.
Uciekać też nie próbuję
Bo czuję, że w proch mnie ściera.
Słubice, 22.11.1976 r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz